Publikujemy nowe, ważne informacje związane z zaplanowanym na piątek 25 maja koncertem plenerowym w Lesie Bielańskim. Wyjaśniają one, dlaczego organizatorom tak zależy na piwnym monopolu. Demagogiczne zapewnienia UKSW o rzekomym zmniejszeniu wpływu koncertu na rezerwat ocenił na naszą prośbę prezes ZG Ligi Walki z Hałasem, biegły z listy wojewody, Mikołaj Kirpluk. Podajemy jego opinię niżej.

Jedynie słuszne piwo czyli "sponsor nasz pan"

Głównym sponsorem imprezy jest producent piwa Lech, na plakacie niemal tak ważny, jak grające zespoły. Widać też, które instytucje patronują imprezie. Czy stojące na ich czele osoby mają świadomość, co wspierają?

Czy można wątpić, że tej właśnie marki piwo będzie sprzedawane na koncercie? Czyż nie dlatego organizatorom tak bardzo zależy na braku innych, konkurencyjnych placówek, w których można by nabyć alkohol? Sponsor musi mieć wyłączność, by wkład finansowy zrekompensować sobie odpowiednio wysokim zyskiem ze sprzedaży.

Trudno czynić wyrzuty komercyjnej spółce działającej dla zysku. Dlaczego jednak rzeczniczka UKSW (uczelni o katolickim rodowodzie, której patronem jest były prymas, a rektorem ksiądz) zapewnia na łamach Życia Warszawy nie chcemy, by w czasie juwenaliów młodzież nadużywała alkoholu? By czytelnicy nadużywali myślenia - również?

10.000 zł od Urzędu Dzielnicy Bielany

Jak podaje rzecznik Urzędu Dzielnicy Bielany p. Tadeusz Olechowski, U.Dz. dofinansował organizację tegorocznych juwenaliów na UKSW na kwotę 10.000 zł. O tym fakcie powinni się dowiedzieć wszyscy mieszkańcy dzielnicy, a szczególnie ich niemała grupa, która sprzeciwia się presji na rezerwat. Pod apelem w sprawie jego ochrony [zobacz >>>] podpisało się jak dotąd ponad 1000 osób.

Czyje są Nasze Bielany?

Rok temu w miesięczniku "Nasze Bielany" wśród ośmiu postulatów dotyczących ochrony Lasu Bielańskiego można było przeczytać m.in. Bezwzględny zakaz organizowania w sąsiedztwie rezerwatu hałaśliwych imprez, takich jak zeszłoroczne Juwenalia na UKSW, czy coroczna Parafiada na AWF. Całość od ROKU jest dostępna w witrynie dzielnicy: www.bielany.waw.pl/?option=com_content&task=view&id=558&Itemid=164

Władze dzielnicy nie zrobiły od tego czasu właściwie nic w kierunku realizacji tych ośmiu postulatów. Można zapytać - po co w tym urzędzie funkcjonuje Wydział Ochrony Środowiska? Na niedawnym posiedzeniu Komisji Ekologii przekonaliśmy się, że jego przedstawicielka nie ma właściwie nic do powiedzenia na dyskutowany wtedy temat przecięcia rezerwatu komunikacyjną arterią. Nic nie zmieniło się nawet w tak prostej sprawie, jak postulowane regularne publikacje w miesięczniku lokalnym i na stronie internetowej dzielnicy. O problemach Lasu chętnie informują stołeczne dzienniki, stacje radiowe i TVP3. Na łamach "Naszych Bielan" od roku temat ten nie pojawił się ani razu, choć lokalna gazeta finansowana z budżetu dzielnicy tym bardziej powinna mieć go na uwadze. Ale o koncercie na UKSW redakcja miesięcznika nie zapomniała (patrz logo na plakacie).

Jak widać - władze Bielan bardzo chętnie wspierają finansowo (z naszych kieszeni!) i propagandowo imprezę szkodliwą dla rezerwatu i z racji tego niezgodną z prawem. (patrz opinia eksperta poniżej i punkt 6. pisma Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody (do pobrania z wrzutnia.zm.org.pl/dewajtis/WKP2ZM2006.pdf ) oraz zawiadomienie prokuratury zgodnie z zawartą w tym piśmie sugestią [zobacz >>>] )

Czy potrzeby "ukochanej" uczelni znaczą tam więcej niż zgłaszane od lat postulaty mieszkańców, samorządów, naukowców i organizacji? Czy bielańscy urzędnicy reprezentują wyborców i podatników zamieszkujących dzielnicę i ich potrzeby, czy interesy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego? Dlaczego osoba odpowiedzialna za przyznanie dotacji na koncert nie uzależniła jej od wyboru innego miejsca, aby nie powtórzyło się znane od paru lat zalanie rezerwatu hałasem? Czy to biorca dyktował warunki?

Opinia biegłego

Ukierunkowanie kolumn głośnikowych i zastosowanie "ekranów akustycznych" w przypadku koncertu przy wykorzystaniu instalacji nagłaśniającej o dużej mocy nie zabezpieczy środowiska przed emisją hałasu.

Dźwięk to nie światło

Fala akustyczna z głośnika to nie światło z reflektora, które można skierować w dowolną stronę, a inne kierunki przesłonić ekranami.

W przypadku dźwięku - zwłaszcza niskotonowego - hałas będzie się rozchodził we wszystkich kierunkach - na tej zasadzie przecież funkcjonują "subwoofery" w instalacjach kina domowego z "przestrzennym" dźwiękiem - wystarcza jeden taki głośnik umieszczony gdziekolwiek, lub "subwoofery" umieszczane w bagażnikach "tuningowanych akustycznie" samochodów.

A z kolei dźwięki o wysokich częstotliwościach rewelacyjnie się odbijają od każdej przeszkody - od elewacji budynku też. I chociaż faktycznie przed membraną głośnika jest wyższy poziom dźwięku niż z tyłu pudła głośnika, to w dalszej odległości (tu: w lesie) nie będzie to miało większego znaczenia - zatem argument "ukierunkowania" głośników jest demagogiczny.

Ekran akustyczny czy kamuflaż psychologiczny?

Natomiast propozycja zastosowania "ekranów akustycznych" jest co najmniej kuriozalna: ekran akustyczny jest skuteczny o ile przesłoni całe źródło dźwięku i to ze znacznym przewyższeniem, jest szczelny "akustycznie" (powiązanie z podłożem, brak przerw, otworów itp.), ma dostateczną izolacyjność akustyczną samego ekranu (tu nie należy mylić pojęć: izolacyjność akustyczna materiału, z jakiego jest wykonany ekran, to nie to samo co skuteczność ekranu - ta jest zdecydowanie niższa!). Nie wyobrażam sobie budowy takiego "ekranu" wokół estrady i miejsca dla publiczności - zarówno ze względów technicznych jak i finansowych. Podsumowując - emisja hałasu na teren Lasu Bielańskiego będzie! I to duża!

Zakłócanie ciszy to łamanie prawa

Teraz kilka słów o obowiązujących przepisach. Prawo Ochrony Środowiska (POŚ) zezwala na tego rodzaju imprezę - ten wyjątek jest ujęty w Art.156 poz.2. POŚ, o ile Rada Miasta (uprawnienia rady gminy w  przypadku Warszawy) na podstawie Art.157 POŚ nie wprowadzi ograniczeń w tym zakresie. Inaczej wygląda ta sprawa w przypadku Ustawy o Ochronie Przyrody (UOP).

- Art.4 UOP nakłada "obowiązek dbałości o przyrodę" - na organy administracji publicznej, osoby prawne i inne jednostki organizacyjne oraz osoby fizyczne,

- Las Bielański jest rezerwatem (Art.13 UOP) i z tego tytułu podlega szczególnej ochronie, która m.in. polega na - patrz punkt następny,

- zgodnie z Art.15 UOP W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się: (...) 20) zakłócania ciszy.

Jest to bardzo ważne sformułowanie - jest to zakaz "zakłócania ciszy", a nie "powodowania hałasu" jak pewnie niektórzy próbują rozumieć! Gdyż "powodowanie hałasu" oznaczałoby zakaz powodowania hałasu, a tym samym lokalizacji źródła hałasu "na terenie rezerwatu". A w przypadku obowiązującego ustawą o ochronie przyrody sformułowania, czyli zakaz "zakłócania ciszy" na terenie rezerwatu - nie jest określona lokalizacja źródła hałasu - dotyczy to tak samo samolotów jak i koncertu na terenie obok!

A dlaczego w ustawie jest taki zakaz? Bo hałas płoszy zwierzęta. Ptaki i ssaki uciekają. A rezerwat został utworzony dla nich i ochrony ich siedlisk. Takiego hałasu w Lesie Bielańskim nie powinno być.

mgr Mikołaj Kirpluk
Prezes ZG Ligi Walki z Hałasem,
biegły z listy Wojewody Mazowieckiego w zakresie sporządzania ocen oddziaływania na środowisko (nr 0126)

więcej o autorze: www.ntlmk.com

[śródtytuły od redakcji]

Obietnice wyborcze

Jednym z punktów programu wyborczego PO dla Dzielnicy Bielany było zachowanie unikatowego charakteru Lasu Bielańskiego. Zaś w programie samorządowym Platformy Obywatelskiej "Platforma dla Warszawy 2006-2010" mogliśmy przeczytać m.in. Ogromnym atutem Warszawy jest położenie w bezpośredniej bliskości Parku Kampinoskiego oraz terenów leśnych na prawym brzegu Wisły. Lewy brzeg to także m. in. lasy młocińskie i Lasek Bielański. Za wszelka cenę musimy chronić te enklawy przyrody przed zakusami żywiołowej zabudowy i hałaśliwej cywilizacji.

Wzywamy więc Panią Prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz i Pana Burmistrza Zbigniewa Dubiela, aby zechcieli tu i teraz wywiązać się z obietnic złożonych wyborcom przez ich ugrupowanie. Do koncertu pozostały całe 4 dni. Można go jeszcze przenieść w inne miejsce! Liczymy, że władze wykorzystają tę szansę na uniknięcie łamania prawa, demoralizacji społecznej i kompromitacji organów finansujących wspomnianą imprezę ze środków publicznych i patronujących jej.

Trwa dochodzenie

Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz po zawiadomieniu [zobacz >>>] wszczęła w tej sprawie postępowanie (sygnatura 1ds/273/07/02) i 8 maja przekazała sprawę Sekcji Dochodzeniowo - Śledczej Komendy Rejonowej Policji Warszawa V gdzie nadano jej sygnaturę I/1891/07.

Przeczytaj więcej

Inne materiały na temat juwenaliów na UKSW:

Poprzedni materiał o pozorowaniu argumentów: [zobacz >>>]

O manipulacjach samorządu studentów UKSW: [zobacz >>>]

Zawiadomienie prokuratury: [zobacz >>>]

Relacja z zeszłego roku: [zobacz >>>]

Co łączy Las Bielański z Doliną Rospudy? [zobacz >>>]