18 listopada 2006 r. uczestnicy protestu w Augustowie [zobacz >>>] mogli usłyszeć z ust posła Andrzeja Fedorowicza (LPR) zarzuty działania "za niepolskie pieniądze" i wysługiwania się "obcym". Osobom pamiętającym stan wojenny przypomniały się zapewne utrzymane w identycznym stylu dyżurne teksty PZPR-owskich propagandystów z Reaganem, CIA, Pentagonem i dolarem w roli głównej.

Dopiero niedawno, dzięki reportażowi Wyrok na Dolinę Rospudy, nadanemu 22.01.07 na antenie TVP1, mogliśmy potwierdzić dokładne brzmienie oskarżeń wygłoszonych przez posła Fedorowicza i zareagować na nie. Publikujemy poniżej nasze pismo. Pod listem przytaczamy słowa Jana Pawła II, który o obowiązku chronienia kraju przed ekologicznym zniszczeniem przypominał nie tylko osobom bezpośrednio za Polskę odpowiedzialnym (jak ministrowie i posłowie), ale i  organizacjom, które stawiają sobie za cel obronę dóbr naturalnych (takim jak nasze stowarzyszenie). Pan poseł nie dalej niż wczoraj przywoływał z mównicy sejmowej osobę zmarłego papieża. Liczymy, że z uwagą zapozna się z jego zaleceniami.

List do posła Andrzeja Fedorowicza

Szanowny Panie!

18 listopada 2006 r. w Augustowie zabrał Pan głos na wiecu zorganizowanym przez organizacje ekologiczne, w tym nasze stowarzyszenie, w proteście przeciw zabudowie doliny Rospudy i na rzecz prowadzenia obwodnicy Augustowa trasą omijającą obszar chroniony sieci Natura 2000.

Organizatorzy i uczestnicy protestu artykułowali jego cele głośno i czytelnie. Głównym z nich było przekonanie lokalnej społeczności, że można pogodzić dobro przyrody z interesem mieszkańców Augustowa i Suwałk zmieniając przebieg drogi.

Nikt z organizatorów i uczestników wiecu nie negował konieczności budowy obwodnicy, a jedynie prowadzenie (nie tyle jej, co dalszego odcinka drogi krajowej nr 8) przez obszar chroniony.

Ponadto protestujący upomnieli się o dodatkowe sygnalizatory świetlne na przejściach dla pieszych w Augustowie, czego władze miasta wbrew logice i statystykom nie uważają za konieczne.

Nie rozumiemy więc zupełnie, na jakich podstawach oparł Pan swoje zarzuty pod adresem uczestników protestu mówiąc m.in. Panowie zabiegacie za niepolskie pieniądze, w niepolskim interesie o budowę czegoś, czego nie rozumiecie. (...) Żebyście przestali służyć obcym a służyli Polsce. (cyt. za reportażem Wyrok na Dolinę Rospudy, nadanym 22.01.07 na antenie TVP1)

Odbieramy Pana wypowiedź jako poniżającą i krzywdzącą, a zawarte w niej oskarżenia jako bezpodstawne i szkodliwe dla wizerunku naszego Stowarzyszenia. Zielone Mazowsze współfinansowało akcję "Pociąg dla Rospudy" ze środków własnych. Nie otrzymujemy bezpośredniego ani pośredniego wsparcia finansowego z zagranicy innego niż dotacje przeznaczone na konkretne projekty i wykonywane w ramach nich, dokładnie sprecyzowane i rozliczane zadania [zobacz >>>]. Środki przeznaczone przez Zielone Mazowsze na "Pociąg dla Rospudy" nie pochodziły z dotacji UE, GEF ani Fundacji Stefana Batorego, a jedynie te podmioty posiadające zagranicznych sponsorów wspierały dotychczas nasze działania.

Trzeba też podkreślić, że członkowie Stowarzyszenia, sympatycy i niezrzeszeni uczestnicy płacili za bilet na przejazd pociągiem z własnej kieszeni.

Szczególnie krzywdzące, naganne i antyspołeczne jest zarzucanie przekupstwa, a więc działania z niskich materialnych pobudek, osobom bezinteresownie zaangażowanym w obronę wspólnego dobra i przejawiającym cenną aktywność społeczną, której w Polsce wciąż brakuje.

Nie zgadzamy się z poglądem, że zabiegi na rzecz przesunięcia drogi krajowej nr 8 służą niepolskim interesom. Czy ten sam zarzut skieruje Pan pod adresem Prezydenta i Rzecznika Praw Obywatelskich, który niedawno wystąpił [1] o uchylenie i wstrzymanie wykonania decyzji zarzucając jej niezgodność z Ustawą o ochronie przyrody i Konstytucją RP? Na szkodę interesu publicznego działają nie ekolodzy, lecz decydenci, którzy forsując trasę przez dolinę Rospudy narażają Polskę na ogromne kary finansowe i wstrzymanie inwestycji łamiącej prawo UE. Jako członek sejmowej komisji infrastruktury powinien Pan o tym doskonale wiedzieć.

Mamy nadzieję, że 18 listopada 2006 r. w Augustowie na formę i treść Pana wypowiedzi wpłynęły emocje, niepełna znajomość faktów i subiektywne wyobrażenie na temat osób i organizacji, z którymi Pan polemizował, a także ich celów i motywacji. Może o tym świadczyć niezauważenie w ich gronie kobiet. Dołączamy więc do pisma gazetkę informacyjną [2], aby mógł Pan lepiej poznać argumentację ekologów.

Jednocześnie uważamy, że wspomniane czynniki nie stanowiły wystarczającego usprawiedliwienia Pana zachowania. Wręcz przeciwnie. Osoba publiczna na tak ważnym stanowisku, jak poseł na Sejm RP, nie powinna wygłaszać pochopnych sądów i oskarżeń pozbawionych podstaw. Od osób stanowiących prawo obywatele mogą oczekiwać postawy mediacyjnej i pokojowej, wnikliwej analizy i poszukiwania kompromisu, a nie podgrzewania nastrojów społecznych i grania na emocjach. Mieszkańcom Augustowa niesłusznie wmawia się, jakoby protest dotyczył wstrzymania budowy obwodnicy, a nie jej przebiegu. Pana słowny atak na uczestników protestu przyczynił się w znacznym stopniu do utwierdzenia mylnych przekonań, krzywdzących dla organizacji i pojedynczych osób.

Nasze stowarzyszenie działa od ponad 10 lat [zobacz >>>], cieszy się statusem organizacji pożytku publicznego [zobacz >>>] i ma na swoim koncie wiele cennych dla społeczeństwa inicjatyw [zobacz >>>] [zobacz >>>]. Wypowiedziane przez Pana oskarżenia godzą w jego dobry wizerunek i szkodzą przyszłym działaniom, w których bardzo duże znaczenie ma odbiór społeczny i opinia w oczach urzędników administracji państwowej.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności prosimy, aby przeprosił Pan zarówno niezrzeszonych uczestników wiecu, jak i stowarzyszenie Zielone Mazowsze za oskarżenia. Oczekujemy odwołania ich i przeprosin na piśmie w terminie miesiąca (nasz adres w nagłówku pisma).

Sądzimy, że jako reprezentant LPR zna Pan i stosuje w praktyce zalecenia Jana Pawła II. Jednym z nich była troska o środowisko naturalne. W 1999 r. w Zamościu papież poświęcił tej tematyce całą homilię apelując do tych, którym powierzona została odpowiedzialność za ten kraj i za jego rozwój, aby nie zapominali o obowiązku chronienia go przed ekologicznym zniszczeniem. W załączeniu [3] przekazujemy Panu jej obszerniejsze fragmenty. Liczymy, że zarówno Pan, jak i inni posłowie i urzędnicy tylekroć manifestujący publicznie podziw dla osoby Jana Pawła II i potrzebę upamiętniania jego nauki zechcecie jej zalecenia zastosować w odniesieniu do bezcennego dziedzictwa, jakim jest dolina Rospudy.

Zwracamy uwagę, że zachowanie Pana było nie tylko niestosowne i sprzeczne z przykazaniem Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Może też nosić znamiona czynu karalnego z Art.212. §1 K.K.: Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną (...) o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

Liczymy, że po przemyśleniu na spokojnie powyższych racji spełni Pan naszą prośbę.

Na koniec, nawiązując do Pana wypowiedzi na antenie TVN o trupach w Augustowie chcemy zapytać, czy próbował Pan zapobiec tym ofiarom? Podstawowym środkiem, jaki już dawno należało zastosować dla ochrony ludzkiego życia, jest sygnalizacja świetlna w dodatkowych miejscach na trasie tranzytowej (tekst na str. 2. gazetki [2]). Czy podziela Pan ten pogląd, czy może stawia płynność ruchu tirów ponad bezpieczeństwem augustowian, podobnie jak ich burmistrz?

Do wiadomości

Marek Jurek, Marszałek Sejmu RP, Warszawa, ul. Wiejska 4/6/8

Załączniki:

1. Skarga Rzecznika Praw Obywatelskich z 27 grudnia 2006 r. [zobacz >>>]

2. Gazetka informacyjna wydana z okazji "Pociągu dla Rospudy" PDF, 859 kB

3. Fragmenty homilii Jana Pawła II wygłoszonej w Zamościu 12 VI 1999r. [zobacz >>>]

[zdjęcie przemawiającego posła pochodzi z Regionalnego Portalu 4lomza.pl]