W trakcie pikiety uczestnicy akcji rozdawali przechodniom ulotki i przypinali zielone wstążeczki. Akcja przebiegała w przyjaznej, wesołej, momentami piknikowej atmosferze przy życzliwym wsparciu mieszkańców. Później jednak w miejscu pikiety pojawiło się kilkunastu policjantów, którzy spisali dane wszystkich protestujących. Dochodziło również do tak kuriozalnych sytuacji jak legitymowanie przypadkowych przechodniów, którzy nieśli w reku otrzymane przed chwilą ulotki.